przystanek Santa Barbara

IMG_4764

Dwudziestego szóstego grudnia, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia wybrałam się z koleżankami w roadtrip po Kalifornii. Czyż podróżowanie nie jest fantastyczną formą spędzania świąt?! Zwłaszcza jeśli jest się daleko od domu rodzinnego? Oczywiście, że jest! Pozwala odwrócić uwagę od tęsknoty za rodziną, ale także wypełnionym po brzegi świątecznym stołem z tradycyjnymi potrawami 😛 ! Także samo w sobie daje kopa i przynosi radość! A już przeogromnym szczęściem jest eksplorowanie przepięknej i w miarę, o tej porze roku, ciepłej Cali!

Nie da sie ukryć, że Kalifornia jest moim ulubionym stanem. I choć nie zwiedziłam jeszcze wszystkich, a w zasadzie nawet mniej niż połowę 😛 , to myślę, że mimo wszystko na zawsze pozostanie na podium. To w niej mieszczą się dwa z moich ulubionych amerykańskich miast: San Francisco i San Diego. Także tutaj mieści się cudownie magiczne miasteczko, o którym słyszałam same superlatywy już od dawien dawna, ale jak dotychczas nie miałam okazji odwiedzić. Aż do czasu naszego ostatniego tripa! Mówię tu o Santa Barbara!

Santa Barbara jest miastem położonym w południowej Kalifornii, nad Pacyfikiem, dwie godziny drogi od Los Angeles.

Spędziłyśmy tam tylko jedną noc, ale co to była za noc! Skorzystałyśmy za darmowego noclegu poprzez Couchsurfing  i tym razem, nasz host zaoferował nam dość nietypowy nocleg bo… na łodzi!

IMG_4827

Okazało się to mega fajną przygodą, mimo, że noc była dość chłodna i musiałyśmy chować twarz pod kołdrę, aby nie zamarznąć! 😀 Ale za to poranek przywitał nas ciepło i cudownie! Widoki na przystań zapierały dech w piersiach! Połączenie gór, wody i słońca zawsze chwyta mnie za serce. Pełen relaks! Bo kto by się nie cieszył na śniadanie na łodzi w piękny, słoneczny dzień? Czego więcej potrzeba do szczęścia? W takich momentach czlowiek docenia fakt, że mimo, iż nie jest to jego łódź, że nie mieszka w tym cudownym miejscu, że nie ma miliarda dolarów w kieszeni, to i tak cieszy się chwilą i stwierdza, że jest ogromnym szczęściarzem!

Po śniadaniu udałyśmy się na przechadzkę po Sanata Barbara. Malownicze miasteczko! Sami zobaczcie!

DSC_0015

DSC_0025

DSC_0050

Zjadłyśmy lunch, pochodziłyśmy po mieście i nawet nie zauważyłyśmy kiedy zrobiło się ciemno. Ale jednak zanim nastał mrok, miałyśmy okazję podziwiać zachód słońca.

DSC_0078

IMG_4856

 Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę!

Dodaj komentarz