Hartford czyli jak znalazłam Szczecin w Ameryce!

IMG_0675

Podczas mojego ostatniego pobytu na Wschodnim Wybrzeżu wybrałam się także w odwiedziny do Hartford – stolicy stanu Connecticut. Pewnie w normalnych okolicznościach darowałabym sobie odwiedziny tego, mało komu znanego, miasta. Jednak w zwiazku z tym, że mam tam dobrego znajomego, a moim celem jest odhaczenie na mapie USA wszystkich stanów jako ‚podbite’, postanowiłam wybrać się także do Connecticut.

IMG_0670

Z Nowego Jorku do Hartford nie jest aż tak daleko. Około dwóch godzin jazdy samochodem, jeśli po drodze nie napotkamy korków. Hartford jest jednym z najstarszych amerykańskich miast. Znajdziemy tutaj najstarsze publiczne muzeum sztuki w Stanach Zjednoczonych, nastarszy publiczny park miejski, najstarszą, nieprzerwanie publikowaną gazetę w USA oraz najstarszą szkołę średnią. W związku z tym, że w mieście znajdują się siedzimy wielu firm ubezpieczeniowych (ubezpieczenia to najważniejsza branża lokalnej gospodarki), Hartford jest nazywane „ubezpieczeniową stolicą świata”.

IMG_0693

Nie miałam zbyt wiele czasu na zwiedzanie tego liczącego ponad cztery wieki miasta. Jednak, aby nie stracić, może jedynej w życiu! okazji, wybrałam się na wieczorny spacer po okolicy. Podczas miłej przechadzki po mieście doszłam do wniosku, ze przypomina mi ono Szczecin! Po pierwsze przez miasto przepływa rzeka Connecticut, którą skojarzyłam ze szczecińską Odrą. Po drugie w mieście jest kilka pięknych, starych budowli i zabytków jak np. Conncticut State Capitol czy Łuk Pamięci Żołnierzy i Marynarzy. I kiedy tak w niedzielny wieczór przechadzałam się pomiędzy pięknie oświetlonymi zabytkami, rozglądając się dookoła, nie mogłam znaleźć żywej duszy! Nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi o to, że narzekam, że w Szczecinie nic się nie dzieje. Ale mam w głowie wspomnienie wieczornych przechadzek po Szczecinie koło Zamku Książąt Pomorskich, czy na Wałach Chrobrego i pamiętam to ślicznie oświetlone miasto i wielką ciszę wokoło, bo wszyscy mieszkańcy pochowali się w swoich domach. I właśnie wtedy, pierszy raz w Stanach miałam wrażenie, że znowu spaceruję po moim rodzinnym mieście Szczecinie! Hartford, dzięki za przywołanie tego wspomnienia! 😉

Dodaj komentarz