powrót

Polka on the road
Jakie to fajne uczucie usiąść przed komputerem i rozpocząć pisanie notki. Brakowało mi tego. Po półrocznej przerwie w blogowaniu postanowiłam powrócić do pisania i dzielenia się swoimi przemyśleniami, wrażeniami i podróżami. Tym razem jedank pod innym adresem, z innym pomysłem i w zmienionej formie. Aczkolwiek, nie da się ukryć, że jest to kontynuacja historii, która swój początek miała w połowie 2013 roku, kiedy to po dziesięciogodzinnej podróży samolotem, pierwszy raz  w życiu, przerażona postawiłam swoje pierwsze kroki na amerykańskim kontynencie.
Sama nie do końca wierzę, że było to dwa i pół roku temu. Truizmem jest stwierdzenie, że czas szybko leci, ale pokuszę sie o jego użycie. Jest ono tym bardziej trafne teraz, kiedy to ciągle jeszcze witamy Nowy 2016 Rok robiąc podsumowanie starego, nie do końca dowierzając, że ten już się skończył.  A więc Nowy Rok, nowe początki i… nowy blog. Aww!!
Przez ostatnie pół roku mojej nieobecności w świecie wirtualnym, w moim życiu zaszło kilka istotnych zmian, a także wiele się wydarzyło. Zakończyła mprogram Au Pair in America z którego doświadczenia przez dwa lata opisywałam na blogu aupairlifeincalifornia.blogspot.com  i od którego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Cała moja amerykańska przygoda, mój american dream, który trwa do dzisiaj. W tym czasie także sporo podróżowałam i do tych mniejszych i większych wypraw na pewno tutaj powrócę. To właśnie chęć opisania moich przygód z drogi, skłoniła mnie do powrotu do blogowania. Ale nie tylko opisania. Także pokazania tych wszystkich pięknych i ciekawych miejsc, które miałam okazję odwiedzić, a następnie uchwycić w kadrze swojego aparatu.
Podczas wielu zmian, które zaszły w ostatnich miesiącach i które na pewno będą przeplatać się w kolejnych notkach, niezmienne pozostało to, że nadal mieszkam w mieście, które zdobyło moje serce już w pierwszym dniu pobytu w nim. Oczywiście mowa tu o San Francisco. Jemu także chcę poświęcić na blogu sporo miejsca, gdyż jest to miasto, które ma do zaoferowania niesamowicie dużo i warto się nim zachwycać!
Więc witam ponownie! Niech ta notka będzie początkiem naszej wspólnej podróży. A w Nowym Roku 2016 wszystkim i każdemu z osobna przesyłam najlepsze życzenia śpiewając za Ryszardem Rynkowskim ‚szczęśliwej drogi już czas, mapę życia w sercu masz…’! Niech rok 2016 będzie rokiem szczęśliwej drogi, gdziekolwiek nas ona zaprowadzi!

Dodaj komentarz