Noworoczne życzenia w piątek 13-go!

DSC_1238

Okej, chyba w końcu nadeszła pora, aby napisać pierwszy wpis w 2017 roku. Długo się z tym ociągałam, ale dzisiaj stwierdziłam, że piątek trzynastego jest odpowiednim dniem, aby w końcu się za to zabrać! Więc oto jestem i piszę!

DSC_1248

Może na początek złożę Wam serdeczne Noworoczne życzenia. Przede wszystkim zdrowia, bo ono jest najważniejsze. Dalej nie będę oryginalna i skorzystam z pomocy angielskiego pisarza Neila Gaimana, który w ciągu swojego życia napisał kilka fajnych życzeń noworocznych. Ja wybrałam dla Was i dla siebie te z końca 2014 roku. Oto one:

„Be kind to yourself in the year ahead. 
Remember to forgive yourself, and to forgive others. It’s too easy to be outraged these days, so much harder to change things, to reach out, to understand.
Try to make your time matter: minutes and hours and days and weeks can blow away like dead leaves, with nothing to show but time you spent not quite ever doing things, or time you spent waiting to begin.
Meet new people and talk to them. Make new things and show them to people who might enjoy them. 
Hug too much. Smile too much. And, when you can, love.”
IMG_0679

W szczególności życzę Wam (ale także sobie), abyście postarali się wykorzystać dany Wam czas najlepiej jak potraficie, gdziekolwiek jesteście. Byście żyli własnym, niepowtarzalnym życiem. Bez porównywania się z innymi. Czasem nasze wewnętrzne bariery i ograniczenia nam to utrudniają, czasem czynniki zewnętrzne biorą w tym udział. Jednak prawdą jest, że czas leci bardzo szybko i dni przeciekają przez palce niepostrzeżenie. Więc czerpmy z tej ziemskiej egzystencji jak najwięcej. Odważmy się brać życie za rogi! Bo nikt nie wie, kiedy ono się skończy. A przecież zanim się skończy warto by było przeżyć cudowny czas na tym ziemskim padole!

I przytulajmy się! I uśmiechajmy się za bardzo i za często! I kochajmy – siebie przede wszystkim, bo wtedy będziemy też kochać innych 😉 Ach! Tego Wam i sobie życzę!

DSC_1223

A jeśli chodzi o mój Nowy Rok to rozpoczął się on bardzo dobrze. Przywitałam go spokojnie w San Francisco. I chyba pierwszy raz, od nie wiem jak dawna, 1 stycznia obudziłam się bez kaca, czego sobie serdecznie gratuluję, lol!

DSC_1236

Dziś już prawie połowa miesiąca(!), w dodatku piątek 13-go. Fajny piątek. Spędziłam go na „randce” sama ze sobą. Najpierw wybrałam się na tajski lunch w dzielnicy hipisów – Haight and Ashbury. Następnie poszłam do Golden Gate Parku, gdzie moim planem było pobawić się od dawna nie ruszanym aparatem fotograficznym. Akurat dziś były odpowiednie do tego warunki, gdyż od jakiegoś czasu w San Francisco pada, i pada, i pada i nie może przestać. Oczywiście deszcz, bo śniegu tu dawno nie widziano 😛 !

DSC_1233

Większość czasu spędziłąm przechadzając się po Strawberry Hill, które to wzgórze bardzo lubię. Na trasie, jaką wybrałam nie było zbyt wielu spacerowiczów. Usiadałm sobie w odludnym miejscu, aby pomedytować. W ciszy skupić się na otaczającej mnie rzeczywistości. Tak się składa, że medytacja jest jednym z moich większych celów na ten rok. Skupienie się na chwili obecnej, wyciszenie się, nabranie dystansu do otaczającej rzeczywistości. Staram się praktykować codziennie i muszę przyznać, że czasem jest ciężko. Jednak doceniam swoje chęci, wierząc, że nie zabraknie mi sił aby wytrwać w moich próbach 🙂

Po przechadzce w parku przyszedł czas na… uwaga, uwaga.. napisanie notki! 😛 Motywacja jednak tak łatwo nie przyszła. Musiałam samą siebie przekupić gorącą czekoladą wybierając się do jednej z miejskich kawiarnek. Ale udało się! hip hip huraaa! 😉

W tym roku postaram się pisać częściej, nawet jeśli musiałabym motywować się ciasteczkami, donatami, kawkami, czekoladami w pobliskich coffee shop-ach! A co, raz się żyje! Pisać trzeba, jeść zresztą też! 😛

DSC_1225

1 Comment

  1. Domino says: Odpowiedz

    Natalko, dzięki za podzielenie się życzeniami i chwilami z piątku 13.ego! Przepiękne zdjęcia – te tutaj, ale też i cała reszta na blogu <3
    Ściskam Cię mocno i niech te piękne życzenia spełniają się także w Twoim życiu! 🙂

Dodaj komentarz